lektura

przeglądanie według tagów

 
 
Autor: | Data publikacji: Marzec 14, 2017

Huraaa! Lektura…

Większość z nas na słowo “lektura” reaguje z pewnym niepokojem. Zdarza się nawet, że zaczynamy się denerwować, występuje potliwość dłoni i ogólne rozdrażnienie. Bywa tak u dzieci i u dorosłych. Nacechowanie emocjonalne słowa “lektura” jest niebywałe. Boimy się, że ktoś będzie nam coś kazał czytać… A przecież “my nic nie musimy”! I co nam da taka lektura?

Oczywiście racjonalne przesłanki i argumentacja w takiej chwili sie nie pojawiają. Buntujemy się i okopujemy w przeświadczeniu, że my wiemy, co jest dla nas najlepsze. W takiej chwili wystarczy zatrzymać się i zastąpić to “ciężkie” słowo innym np. książka. Banał? Ale działa!
Książka to nasz przyjaciel, to spokój, to emocje, które są czasem nieosiągalne w rzeczywistości. To świat, w który możemy się zawsze przenieść…
Nie jest mym zamiarem rozpływać się nad zaletami książek- są one oczywiste. Pragnę zachęcić do czytania, bez nazywania, bez cechowania. Czytając stajemy się mądrzejsi. Mądrzy ludzie są nam potrzebni!
I może dlatego urodził się pomysł na nieco inne omówienie “zadanej” książki. Każde dziecko dostało rozdział z pewnej książki, każde dziecko miało “przepracować” ten rozdział. W finale każde dziecko miało zaprezentować swoje odkrycia. I tu pojawia się moje zaskoczenie. Z wielką satysfakcją słuchałam , oglądałam i oceniałam – jako nauczyciel. Udało się! Przeczytały, bawiły się, zrozumiały
i jeszcze zaprezentowały swoje refleksje. Byle tak zawsze! Brawo!

Joanna Chrzan – nauczyciel języka polskiego

Bajki robotów – Weronika i Nadia 6c:
Bajka o królu Murdasie – Natalia, klasa 6a: